“Bohater roku”, najnowsza premiera Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu, ma wielką szansę stać się hitem sezonu. Nie bez kozery premierowe przedstawienie zakończyła owacja na stojąco.
Temat nie jest wprawdzie nowy, bo na wszystkie strony przerobił go już Feliks Falk w swoim filmie pod tym samym tytułem i ze znakomitą rolą Jerzego Stuhra. Ale i wałbrzyskie przedstawienie niesie wiele nowych przesłań. Na gratulacje zasługują przede wszystkim aktorzy. Już pierwszy monolog spragnionej kariery tancerki, Eweliny Żak zapiera dech w piersiach, ujawniając przy tym nieodparty komediowy talent i świetny warsztat aktorki. Znakomicie udźwignął wiodącą rolę Danielaka młody Andrzej Kłak, konstruując własną postać, nie tworząc żadnej kalki. Świetny Dariusz Skowroński, prezes – wzorzec i przede wszystkim postać tytułowa, bohater roku, czyli Zbigniew Tataj w wykonaniu Ryszarda Węgrzyna.
Diaboliczny pomysł Danielaka, by zwykłego, skromnego człowieka uczynić idolem całego kraju, odsłania pokrętne ścieżki, jakimi chadzają telewizyjne show. W tekście licznie występują nawiązania do autentycznych wydarzeń z życia Wałbrzycha. W przedstawieniu autorzy, Piotr Ratajczak i Jan Czapliński przypominają dramatyczne momenty z ubiegłorocznych wydarzeń, kiedy to grupa kobiet zbuntowała się przeciw pozbawieniu ich, zajętych na dziko mieszkań, wody i prądu. Także postać Zbigniewa Tataja nieodparcie kojarzy się z prawdziwym mieszkańcem Wałbrzycha, który w konflikcie miasto - dzicy lokatorzy odegrał niepoślednią rolę.
To jednak tylko przykrywka do odsłonięcia jakże zepsutego świata telewizyjnego blichtru, dążenia za wszelką cenę do iluzorycznej sławy i równie iluzorycznego sukcesu. Jest w tym wszystkim cień optymizmu, bo jednak nie wszyscy - tak jak Zbigniew Tataj - dają się omamić wizją występu na szklanym ekranie. Całość znakomicie wyreżyserowana przez Piotra Ratajczaka, dobra, świeża muzyka, a także subtelny żart z dawnych przebojów typu disco-romantico-polo. Co bardziej wybredni widzowie może będą trochę narzekać na kilka niewielkich dłużyzn, ale może i sam reżyser, po przemyśleniu, zechce wprowadzić małe korekty. Jeśli tego nie zrobi, to nie szkodzi. „Bohater roku” sam się obroni.
szela / 30minut
W głębi Gór Sowich, nieopodal Głuszycy, kryje się jedno z najbardziej zagadkowych miejsc Dolnego Śląska – Kompleks Osówka. To fragment monumentalnego projektu o kryptonimie „Riese” („Olbrzym”), realizowanego przez Niemców w czasie II wojny światowej. Do dziś nie odkryto wszystkich sekretów tego podziemnego miasta, co czyni je jednym z najbardziej fascynujących obiektów historycznych w Polsce.
czytaj więcejStara Kopalnia to wyjątkowe miejsce, w którym nauka spotyka się z pasją odkrywania. Dzięki bogatym ekspozycjom i nowoczesnym przestrzeniom edukacyjnym dzieci i młodzież mogą tu w niezwykle atrakcyjny sposób poznawać historię regionu.
czytaj więcejFestiwal Twórczej Wyobraźni to wydarzenie kulturalne odbywające się w Starej Kopalni w Wałbrzychu, które zadebiutowało w 2022 roku. Inicjatywa ta łączy muzykę, literaturę i teatr, przyciągając miłośników sztuki do industrialnych przestrzeni dawnej kopalni. Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Jacek Bończyk, aktor, piosenkarz i Ambasador Wałbrzycha.
czytaj więcejW Starej Kopalni już czuć wyjątkową atmosferę nadchodzącego święta górniczego. Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie organizacyjne poświęcone tegorocznej Barbórce, podczas którego dopinane były szczegóły programu i wydarzeń towarzyszących.
czytaj więcejDolnośląskie Zagłębie Węglowe jest najstarszym regionem wydobycia węgla kamiennego w granicach dzisiejszej Polski. Źródła pisane podają, że niewielkie kopalnie, bez własnych nazw, działały w okolicy Wałbrzycha już w XVI w. Przełomowe znaczenie dla prawodawstwa na Śląsku miał pruski król Fryderyk II Wielki (Friedrich II von Hohenzollern), który 5 czerwca 1769 r. wydał rozporządzenie wprowadzające jednolite dla całego górnictwa śląskiego nowe prawo górnicze.
czytaj więcej