Entuzjastycznie przyjęta sztuka „Stracone zachody miłości” jest spektaklem dyplomowym aktorów IV roku Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Zagrana w przepięknym klasycystycznym teatrze „Collegium Nobilium” stanowi pierwsze z cyklu przedstawień dyplomowych.
Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego skorzystali z zaproszenia Mateusza Rusina, który był naszym gościem we wrześniu, i pojechali do Warszawy, by w tym wydarzeniu uczestniczyć. Dołączyli do nich uczniowie z Publicznego Gimnazjum Nr 1, gdzie Mateusz jest często wspominany i stawiany za wzór ucznia pasjonata, który przełamywał stereotypy i konsekwentnie realizował swoje zamierzenia. Wycieczkę zorganizowała Ewa Grochowska – polonistka Mateusza z liceum i Waldemar Grochowski jego wychowawca z gimnazjum.
„Stracone zachody miłości” to jedna z pierwszych sztuk Szekspira – komedia z filozoficznym podtekstem, która jako dość skomplikowany tekst, daje jednocześnie aktorowi możliwość różnorodnej interpretacji i jest wyzwaniem dla jego kreatywności. Pod okiem Pani Bożeny Suchockiej - opiekunki roku – studenci przygotowali pełen energii, dowcipu, ale i refleksyjnej zadumy – spektakl, który oczarował publiczność.
Subtelne uwspółcześnienia scenograficzne podkreśliły komizm charakterów odgrywanych postaci i sytuacji. Ciekawy zabieg wyprowadzenia części sztuki do foyer w trakcie antraktu i grania wśród publiczności ożywiło przedstawienie.
Okazuje się, że XVI-wieczny tekst wciąż zaskakuje aktualnością przekazu i formy.
Aktorzy wirtuozowsko odegrali swoje role. Spontaniczni, skupieni, a czasem wręcz brawurowi – dowiedli, że gra młodych adeptów sztuki aktorskiej ma swoje niepowtarzalne atuty , takie jak świeżość, brak rutyny, autentyczne przeżywanie roli, ale i zabawa i radość występowania, kontaktu z publicznością.
Mateusz, grający rolę króla, zachwycił doskonałym wyczuciem sceny, dykcją, ruchem. Wcielił się w postać z wielką pasją i nie pozbywając się przy tym swojego charakterystycznego autoironicznego dystansu.
Żywiołowość, spontaniczność, ale i profesjonalizm Mateusza, daje nadzieję, że oto wyrósł nam wspaniały aktor młodego pokolenia, który w teatrze, nie zaś w miernych serialach, będzie rozwijał swój talent. A talent ma wyjątkowo wielki, co przy pracowitości i radości grania wróży mu wielkie sukcesy.
Mateusz Rusin To przykład człowieka, który dzięki swej pasji i pracy, pokonując po drodze wszelkie przeszkody, osiąga to, o czym marzy, wszystko zawdzięczając sobie. Jest przy tym szalenie skromnym człowiekiem, ale tez bardzo ciekawym – o swojej pasji może opowiadać godzinami.
Zdradził nam, że został zaangażowany przez dyrektora Teatru Narodowego – Jana Englerta. Zagra tam w przyszłym roku w sztuce, w której został obsadzony u boku takich sław jak Janusz Gajos czy Zbigniew Zamachowski.
Mateuszu! Bukiet, który od nas dostałeś, to wyraz podziwu, atencji i radości, że mogliśmy być świadkami jakże ważnego dla Ciebie wydarzenia. Dziękujemy za zaproszenie i niezapomniane wrażenia.
źródło: swiebodzice.pl
Gmina Głuszyca otrzymała grant w wysokości 136 000 zł na rozwój usług opiekuńczych dla seniorów w ramach projektu „Premia Społeczna”, realizowanego przez Fundację Fundusz Współpracy.
czytaj więcejKolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Walimiu i kolejna rekordowa zbiórka!
czytaj więcej24 stycznia czarnoborski stadion znów tętnił życiem! Już po raz 42. miłośnicy narciarstwa biegowego – ci mali i ci trochę więksi – stanęli na starcie Biegu Krasnali.
czytaj więcejPrawdziwą muzyczną ucztę zgotowali, zgromadzonej licznie publiczności w Bibliotece+ Centrum Kultury, artyści z Only Kwartet. Koncert rozpoczął się krótkiej prezentacji gminnych inwestycji zrealizowanych w 2025 roku
czytaj więcejZimowe ferie to idealny moment, by spędzić czas razem – z dala od codzienności, ekranów i pośpiechu. Karnawał Arystokracji w Zamku Książ to propozycja stworzona specjalnie z myślą o rodzinach z dziećmi, które chcą połączyć wspólną zabawę z odkrywaniem historii w lekkiej, angażującej formie. Zamiast tradycyjnego zwiedzania czeka Was barwna opowieść, karnawałowy klimat i atmosfera dawnych balów, które niegdyś rozświetlały zamkowe sale.
czytaj więcej