sowie

Imprezy kulturalne, wystawy, teatr, filharmonia, muzeum w Wałbrzychu i okolicach

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Na drugim brzegu tęczy
2012-03-27 14:54

Prawie dwie godziny mocnych, bluesowo – rockowych riffów zafundował nam zespół Piotra Nalepy, który wystąpił w Wałbrzyskim Ośrodku Kultury. Grupa zagrała największe przeboje rodziców lidera, czyli Tadeusza Nalepy i Miry Kubasińskiej z repertuaru „Breakout”. Muzycy zjechali do Wałbrzycha, by wziąć udział w uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświeconej rodzicom polskiego bluesa. To właśnie tutaj 9 stycznia 1964 roku związek małżeński zawarli Tadeusz Nalepa i Mira Kubasińska. Fundatorem tablicy pamiątkowej, która znalazła się na budynku Urzędu Stanu Cywilnego, jest wieloletni fan zespołu Breakout, Leszek Grodziński. - To jest kolejny dowód na to, że z Wałbrzychem związane są wielkie osobowości. – mówił podczas koncertu inicjator akcji – Chcemy w ten sposób kultywować pamięć o nich i organizować więcej takich imprez – tłumaczył Leszek Grodziński. Zespół udało się ściągnąć do Wałbrzycha za sprawą archeologa i pracownika „Parku Wielokulturowego Stara Kopalnia”, Marcina Kuleszo. Muzycy nie kryli zdziwienia, że odszukano akt zawarcia związku małżeńskiego przez Nalepę i Kubasińską. - Sami jesteśmy zaskoczeni tymi informacjami. Cieszymy się jednak, gdyż możemy teraz wpisać Wałbrzych na mapę naszej cyklicznej tra- sy koncertowej – oznajmił Robert Lubera, gitarzysta i wokalista zespołu „Breakout In Tour”.


Na scenie usłyszeliśmy największe przeboje słynnej grupy, jak: „Kiedy Byłem małym chłopcem”, „Na drugim brzegu tęczy”, „Nocą puka ktoś”, „Modlitwa”, czy Gdybyś Kochał, Hej!”. Syn legendarnej pary polskiego bluesa – Piotr Nalepa, choć małomówny, zaprezentował charakterystyczny dla ojca styl gry na gitarze. Niemniejszą wirtuozerią popisał się Robert Lubera, który również wykonywał partie wokalne Tadeusza Nalepy. Śpiew Miry Kubasińskiej został zastąpiony przez tajemniczy głos Jean. Za oryginalną perkusją z lat 70-tych zasiadł Krzysztof „Fliper” Krupa, natomiast za basem stał młody, ale doświadczony Piotr „Quentin” Wojtanowski. Organizatorzy liczą, że inicjatywa upamiętniająca Piotra Nalepę i Mirę Kubasińską zagości w Wałbrzychu na stałe i imprezę uda się powtarzać cyklicznie. Biorąc pod uwagę owacje na stojąco, które dostali muzycy, jest na to duża szansa. Red.
źródło: 30minut
 



Wróć
dodaj komentarz | Komentarze: