sowie

Imprezy kulturalne, wystawy, teatr, filharmonia, muzeum w Wałbrzychu i okolicach

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Muzyka mą ostrygą…
2012-06-29 15:25

Wyrazista kreska i kontrastowe barwy – to charakterystyczne cechy obrazów pędzla Roberta Żytyńskiego. Wałbrzyszanin mieszkający w Paryżu nie ukrywa, że inspiracją są dla niego postacie związane z muzyką, światem show biznesu oraz szeroko pojętą kulturą. Wystawę prac artysty możemy podziwiać w wałbrzyskiej Galerii Pod Atlantami. - Jest to malarstwo współczesne, ale proszę się nie obawiać… są to również prace humorystyczne. Nie można się jednak dać zwieść, gdyż nie oznacza to wcale, że dzieła te są zabawne – opisuje Piotr Jonek, twórca wystawy, a prywatnie przyjaciel Żytyńskiego. – Obrazy te stanowią pewnego rodzaju dialog z widzem. Na płótnie widzimy postacie znane z mediów. Na wejściu widzimy Wojciecha Waglewskiego dosiadającego osła, obok przejeżdża Wojciech Mann oraz Zbigniew Cybulski – wymienia Jonek. Poprzez warstwy farby, z dzieł artysty zerkają na nas również takie sławy jak Miles Davis, Keith Richards, czy cały zespół Nazareth. Wydaje się nawet, że słynni muzycy puszczają do widza oko, na dowód, że rozumie wydźwięk namalowanego obrazu. To właśnie dialog pomiędzy autorem, a odbiorcą jest dla Żytyńskiego podstawą tworzenia. Jeśli maluje on portret przygnębionego pianisty, to nawet papier wydaje się być smutny. – tłumaczy Piotr Jonek – Te sławne postacie, stanowią pewien nośnik do przekazywania emocji o nas samych – mówi.


Wyjątkowość wystawy podkreślona została poprzez dziesięć gramofonów stojących po środku galerii. Znajdują się na nich analogowe płyty ozdobione przez autora. W ten sposób Żytyński stworzył zbiór najlepszych albumów, które nigdy nie powstały. Pośród wyimaginowanych płyt znaleźć można między innymi kompozycje fortepianowe autorstwa Zbigniewa Hołdysa. Obiektyw nie jest jednak w stanie oddać, prawdziwego wyrazu prac Żytyńskiego. Z Mannem, Davisem, Richardsem i wieloma innymi trzeba spotkać się w cztery oczy. Wystawa czynna jest do końca czerwca. Sgt. Pepper
źródło: 30minut



Wróć
dodaj komentarz | Komentarze: