Wyrazista kreska i kontrastowe barwy – to charakterystyczne cechy obrazów pędzla Roberta Żytyńskiego. Wałbrzyszanin mieszkający w Paryżu nie ukrywa, że inspiracją są dla niego postacie związane z muzyką, światem show biznesu oraz szeroko pojętą kulturą. Wystawę prac artysty możemy podziwiać w wałbrzyskiej Galerii Pod Atlantami. - Jest to malarstwo współczesne, ale proszę się nie obawiać… są to również prace humorystyczne. Nie można się jednak dać zwieść, gdyż nie oznacza to wcale, że dzieła te są zabawne – opisuje Piotr Jonek, twórca wystawy, a prywatnie przyjaciel Żytyńskiego. – Obrazy te stanowią pewnego rodzaju dialog z widzem. Na płótnie widzimy postacie znane z mediów. Na wejściu widzimy Wojciecha Waglewskiego dosiadającego osła, obok przejeżdża Wojciech Mann oraz Zbigniew Cybulski – wymienia Jonek. Poprzez warstwy farby, z dzieł artysty zerkają na nas również takie sławy jak Miles Davis, Keith Richards, czy cały zespół Nazareth. Wydaje się nawet, że słynni muzycy puszczają do widza oko, na dowód, że rozumie wydźwięk namalowanego obrazu. To właśnie dialog pomiędzy autorem, a odbiorcą jest dla Żytyńskiego podstawą tworzenia. Jeśli maluje on portret przygnębionego pianisty, to nawet papier wydaje się być smutny. – tłumaczy Piotr Jonek – Te sławne postacie, stanowią pewien nośnik do przekazywania emocji o nas samych – mówi.
Wyjątkowość wystawy podkreślona została poprzez dziesięć gramofonów stojących po środku galerii. Znajdują się na nich analogowe płyty ozdobione przez autora. W ten sposób Żytyński stworzył zbiór najlepszych albumów, które nigdy nie powstały. Pośród wyimaginowanych płyt znaleźć można między innymi kompozycje fortepianowe autorstwa Zbigniewa Hołdysa. Obiektyw nie jest jednak w stanie oddać, prawdziwego wyrazu prac Żytyńskiego. Z Mannem, Davisem, Richardsem i wieloma innymi trzeba spotkać się w cztery oczy. Wystawa czynna jest do końca czerwca. Sgt. Pepper
źródło: 30minut
Są takie chwile, których nie da się zaplanować do końca. Można ustawić kamery, przygotować muzykę i scenariusz, ale prawdziwych emocji nie da się wyreżyserować. Dzieci, młodzież, dorośli. Ludzie, którzy występują na scenie, i tacy, którzy być może po raz pierwszy znaleźli się przed kamerą. Różne historie, różne pokolenia, różne doświadczenia. Tego dnia połączył ich jeden utwór, jedno miejsce i jedno miasto.
czytaj więcejSerdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach cyklu „Reportaż o nas samych”! Tym razem wyruszymy w nostalgiczną podróż po historii wałbrzyskiej komunikacji miejskiej, a naszym przewodnikiem będzie dr Karolina Rybicka.
czytaj więcejNazwa Zofiówka, którą mieszkańcy wybrali dla nowego ronda w Jedlinie-Zdroju, nie jest przypadkowa. To nawiązanie do ważnej części historii naszego miasta - dawnego Zakładu Porcelany Elektrotechnicznej „Zofiówka”, który przez lata był miejscem pracy wielu mieszkańców. Chcemy, aby historia Zofiówki nie pozostała jedynie wspomnieniem.
czytaj więcejTrzeci dzień Dni Wałbrzycha zamknął główny weekend obchodów 600-lecia miasta w iście festiwalowym stylu. Niedzielny wieczór w Starej Kopalni przyniósł międzypokoleniową mieszankę brzmień, wyjątkową premierę lokalnego teledysku i spektakularne występy artystów, którzy porwali tysiące wałbrzyszan.
czytaj więcejW Szkole Podstawowej nr 2 w Głuszycy odbyła się gra terenowa poświęcona lokalnym tradycjom włókienniczym. Wydarzenie zrealizowano w ramach działania „Znaki Regionalnych Tradycji – Dolny Śląsk” w programie „Kompas Młodego Obywatela”.
czytaj więcej