Od wielu lat opuszczony budynek Krakowianka w Szczawnie – Zdroju w końcu doczekał się rozbiórki. – Nikt nie wierzył w powodzenie tego planu, ale udało się. Jestem bardzo dumna i szczęśliwa – mówi Urszula Dąbrowska, inicjatorka pomysłu.
Kilkadziesiąt lat temu dawny budynek Krakowianka w Szczawnie – Zdroju został sprzedany. Mogło się wydawać, że nowi właściciele zrobią remont. Nic z tego. Budynek stał, niszczał, a jego ruiny zaczęły zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców, kuracjuszy oraz turystów. Los Krakowianki nie był jednak obojętny jednej z mieszkanek Szczawna - Zdroju, która postanowiła zająć się sprawą. - W maju zeszłego roku, zobaczyłam jak kuracjusze robią zdjęcia przy tej ruinie. Wówczas jeden z nich zaczepił mnie i zapytał czy wiem dlaczego w samym sercu Szczawna stoi taka ruina i nikt z nią nic nie robi. Po tej rozmowie postanowiłam zająć się sprawą. Oczywiście znalazły się osoby, które mówiły mi, że nie ma co zaczynać, bo i tak nie dam rady. Ale były też takie, które przez cały czas trzymały kciuki i mnie wspierały – mówi Urszula Dąbrowska. Była radna w czerwcu 2015 roku napisała pismo do burmistrza Szczawna – Zdroju, w którym prosiła o załatwienie spawy związanej z niszczejącym budynkiem dawnej Krakowianki. – Poinformowałam, że ruiny zagrażają bezpieczeństwu i życiu mieszkańców oraz ludności, którzy tam przechodzą, ponieważ podczas silnych wiatrów fruwają elementy drewniane i kawałki papy. Ponadto, że mieszkańców denerwuje jak kuracjusze i turyści robią zdjęcia ruin i wysyłają w Polskę – dodaje mieszkanka Szczawna. Urząd Miasta w Szczawnie -Zdroju przekazał sprawę Powiatowemu Inspektoratowi Nadzoru Budowlanego ponieważ to on zgodnie z prawem budowlanym nakazuje usunięcie nieprawidłowości w przypadku stwierdzenia, że obiekt budowlany może zagrażać życiu lub zdrowi ludzi, bezpieczeństwu mienia bądź środowiska, jest w nieodpowiednim stanie technicznym czy powoduje swym wyglądem oszpecenie środowiska. Jeżeli nieużytkowany lub niewykończony obiekt budowlany nie nadaje się do remontu, odbudowy lub wykończenia kontrolerzy mogą wówczas nakazać rozbiórkę obiektu i uporządkowanie terenu. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wystosował odpowiednie pisma do właściciela obiektu. Ostatecznie we wrześniu 2015 roku właściciel dawnej Krakowianki poinformował, że uzyskał on niezbędne opinie i uzgodnienia na częściową rozbiórkę obiektu. Zakładali, że do robót budowlanych przystąpić będą mogli w listopadzie 2015 roku, o ile wcześniej zostaną zgromadzone niezbędne w tym zakresie dokumenty i decyzje. - Przewiduje się wykonanie rozbiórki budynku do poziomu stropu nad przyziemiem – czytamy w piśmie. – Rozbiórka trwa. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się doprowadzić tę sprawę do końca. Bardzo dużo osób mi kibicowało i wspierało. Szczególne podziękowania należą się pani Elżbiecie Kramnik oraz straży miejskiej – kończy zadowolona Urszula Dąbrowska.
Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach cyklu „Reportaż o nas samych”! Tym razem wyruszymy w nostalgiczną podróż po historii wałbrzyskiej komunikacji miejskiej, a naszym przewodnikiem będzie dr Karolina Rybicka.
czytaj więcejNazwa Zofiówka, którą mieszkańcy wybrali dla nowego ronda w Jedlinie-Zdroju, nie jest przypadkowa. To nawiązanie do ważnej części historii naszego miasta - dawnego Zakładu Porcelany Elektrotechnicznej „Zofiówka”, który przez lata był miejscem pracy wielu mieszkańców. Chcemy, aby historia Zofiówki nie pozostała jedynie wspomnieniem.
czytaj więcejTrzeci dzień Dni Wałbrzycha zamknął główny weekend obchodów 600-lecia miasta w iście festiwalowym stylu. Niedzielny wieczór w Starej Kopalni przyniósł międzypokoleniową mieszankę brzmień, wyjątkową premierę lokalnego teledysku i spektakularne występy artystów, którzy porwali tysiące wałbrzyszan.
czytaj więcejW Szkole Podstawowej nr 2 w Głuszycy odbyła się gra terenowa poświęcona lokalnym tradycjom włókienniczym. Wydarzenie zrealizowano w ramach działania „Znaki Regionalnych Tradycji – Dolny Śląsk” w programie „Kompas Młodego Obywatela”.
czytaj więcejKolejny raz przy jednym stole połączyło się kilka pokoleń – tym razem, by wykonać patchworkowe serca. Była to doskonała okazja, by wykazać się pomysłowością i kreatywnością.
czytaj więcej