Trzydzieści lat minęło jak jeden dzień. Lekko zmodyfikowany przebój z serialu "Czterdziestolatek" stał się motywem przewodnim uroczystości jubileuszowych filii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorcach. Były kwiaty, nagrody i gratulacje, a przede wszystkim prezentowanie imponującego dorobku placówki. Licznie zgromadzona publiczność była nieodpartym dowodem na to, jak bardzo biblioteka jest w tym środowisku potrzebna. Nietrudno policzyć, że budynek książnicy powstał w 1978 roku. Zbudowano ją w tak zwanym czynie społecznym, co oznacza po prostu, że grupie ludzi zależało na tym, żeby mieć bibliotekę blisko domu i nie zawahali się poświęcić własny czas i siły, bo to marzenie spełnić. Nic zatem dziwnego, że dla budowniczych przygotowano specjalne podziękowania i upominki. Społecznicy pochodzili głównie z prężnego wówczas środowiska górniczego. - Nie ma górnika, który by do budowy biblioteki ręki nie przyłożył - stwierdził przewodniczący Rady Miejskiej, Stanisław Urbaniak, też były górnik. W bibliotece w Gorcach oczywiście można wypożyczać książki i czytać czasopisma, ale jej sława jest wielka głównie dzięki niepowtarzalnym babskim combrom, organizowanym zawsze w "tłusty czwartek". O możliwość udziału w tej fantastycznej zabawie ubiegają się kobiety z różnych stron regionu. - Miejsc jest niewiele ponad 150, a już mamy ponad 500 zgłoszeń - mówi kierowniczka filii Renata Stec. Słynny w całym kraju stał się turniej poetycki "O Srebrny Liść Chmielu".
Chwały bibliotece przysparzają zespoły artystyczne, na przykład teatrzyk "Trele Morele", prowadzony przez Katarzynę Bernaoe, który zdobywa ponadregionalne laury. Na jubileuszowym spotkaniu nie zabrakło emerytowanych już pracowników zarówno Centrum Kultury, jaki i gorcowskiej filii. Gorącymi brawami witani pierwszą kierowniczkę biblioteki w Gorcach, Teresę Majewską. Ze wspomnieniami, związanymi z otwarciem placówki podzieliła się była wieloletnia dyrektorka Centrum Kultury w Boguszowie Gorcach, przed laty dziennikarka lokalnej prasy. - Uroczystość otwarcia biblioteki w Gorcach, to było moje pierwsze reporterskie zadanie dla gazety w której wtedy pracowałam. Nigdy bym nie przypuszczała, że kiedyś będę zwierzchnikiem tej placówki – wspomina Olga Haak.
Źródło: (Szela) / 30minut
Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach cyklu „Reportaż o nas samych”! Tym razem wyruszymy w nostalgiczną podróż po historii wałbrzyskiej komunikacji miejskiej, a naszym przewodnikiem będzie dr Karolina Rybicka.
czytaj więcejNazwa Zofiówka, którą mieszkańcy wybrali dla nowego ronda w Jedlinie-Zdroju, nie jest przypadkowa. To nawiązanie do ważnej części historii naszego miasta - dawnego Zakładu Porcelany Elektrotechnicznej „Zofiówka”, który przez lata był miejscem pracy wielu mieszkańców. Chcemy, aby historia Zofiówki nie pozostała jedynie wspomnieniem.
czytaj więcejTrzeci dzień Dni Wałbrzycha zamknął główny weekend obchodów 600-lecia miasta w iście festiwalowym stylu. Niedzielny wieczór w Starej Kopalni przyniósł międzypokoleniową mieszankę brzmień, wyjątkową premierę lokalnego teledysku i spektakularne występy artystów, którzy porwali tysiące wałbrzyszan.
czytaj więcejW Szkole Podstawowej nr 2 w Głuszycy odbyła się gra terenowa poświęcona lokalnym tradycjom włókienniczym. Wydarzenie zrealizowano w ramach działania „Znaki Regionalnych Tradycji – Dolny Śląsk” w programie „Kompas Młodego Obywatela”.
czytaj więcejKolejny raz przy jednym stole połączyło się kilka pokoleń – tym razem, by wykonać patchworkowe serca. Była to doskonała okazja, by wykazać się pomysłowością i kreatywnością.
czytaj więcej